Różnica pomiędzy kredytem hipotecznym a mieszkaniowym
Nie tylko przeciętny Kowalski, ale i również dziennikarze, pisarze, a niejednokrotnie nawet bankowcy, zamiennie używają pojęć kredytu mieszkaniowego oraz hipotecznego. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę, że są to dwa niejednoznaczne pojęcia. Spróbujemy zatem w krótki sposób scharakteryzować jedną, ale bardzo istotnie różniącą ich właściwość. Otóż kredyty mieszkaniowe są to bardzo popularne ostatnio zobowiązania wobec banku zaciągane w celu zakupu mieszkania. Popularne głównie wśród młodych osób (małżeństw), ponieważ rozkładane są na bardzo długi okres czasu. Zazwyczaj nie udzielane osobom powyżej 60 roku życia. Zabezpieczeniem kredytu mieszkaniowego dla banku jest hipoteka, stanowiąca jego przedmiot. W przypadku nie wywiązywania się z umowy (nieterminowe spłacanie rat lub pomijanie ich) bank przejmuje nieruchomość, na jaką zastawił kredytobiorca zabezpieczenie. Kredyty hipoteczne funkcjonują w bardzo podobny sposób – ich gwarantem również jest hipoteka, jednak czasami mogą być udzielane na inny cel niż zakup mieszkania lub wybudowanie domu. Wprawdzie w życiu codziennym rozróżnianie ich nie wywoła wielkiej rewolucji terminowej, ale powinniśmy być świadomi określeń, którymi się posługujemy.
26.07.2010. 02:30
Czy kredyt hipoteczny i kredyt mieszkaniowy to to samo?
W ostatnim czasie bardzo często spotykamy się z różnymi określeniami dotyczącymi kredytów, ale czy jesteśmi świadomi ich znaczenia i umiejętności stosowania? Okazuje się, że często miewamy z tym problemy. Do najpopularnieszych należy określenie różnicy pomiędzy kredytem mieszkaniowym a kredytem hipotecznym. Otóź kredyt mieszkaniowy jest to kredyt hipoteczny, który zaciągany jest w celu zakupienia mieszkania. W chwili podpisania umowy jego zabezpieczeniem staje się nasza hipoteka (nieruchomość – mieszkania, domy). Jeżeli okaże się, że z niewyjaśnionych przyczyn nie jesteśmy w stanie dalej spłacać kredytu, bank przejmie naszą nieruchomość. Dlatego też banki wprost uwielbiaja kredyty hipoteczne, ponieważ ich zabezpieczenie jest dla nich najbardziej intratne i w prawie 100% gwarantowane. Stad też wyłania się główna różnica, a mianowicie kredyt mieszkaniowy jest zawsze hipotecznym, ale niekoniecznie na odwrót. Bowiem kredyt hipoteczny może być zaciągany również w innym celu, niż budowa domu czy zakup mieszkania, ale zabezpieczeniem dla banku jest tak samo jak w powyższym przypadku nieruchomość. Zaletą ich jest przede wszystkim niskie oprocentowanie, wysokie kwoty oraz rozłożenie rat na długi okres czasu.
26.07.2010. 02:13
Zdolność kredytowa a jej brak przy kredycie mieszkaniowym – czyli co nas nie powinno zaskoczyć?

Niewielu z nas jest w stanie kupić własne mieszkanie lub działkę za odkładane „w skarpetę” pieniądze. Decydujemy się wtedy na kredyt mieszkaniowy. W banku zostajemy obsypani stertą pytań, która przyczyni się do wyliczenia naszej zdolności do spłacenia zapozyczenia, określana fachowo jako zdolność kredytowa. Jest ona bardzo istotna, gdyż tylko klienci ją posiadający, otrzymają kredyt. Po zanalizowaniu zdolności instytucja zdecyduje, czy jesteśmy wystarczająco wiarygodnym klientem. Co w przypadku, gdy odpowiedź będzie negatywna? Sprawa lekko się komplikuje, jednak mimo wszystko nie stoimy na przegranej pozycji. Bank będzie wymagał od nas większego zabezpieczenia kredytu w postaci m.in.: wydłużonego okresu kredytowania, wkładu własnego (zazwyczaj nie przekraczającego w praktyce 20% wartości nieruchomości) lub znalezienia osoby, której dochody będą dodatkową formą zabezpieczenia dla banku. Są to najczęstsze przypadki, gdy o kredyt ubiega się firma. Co w przypadku gdy zdolność posiadamy, a nie otrzymujemy kredytu? Cóż, musimy pamiętać, że bank nie ma obowiązku pożyczania pieniędzy, nawet gdy widniejemy jako rzetelni klienci. Nie pomogą nam wtedy żadne odwołania od negatywnej decyzji banku. Sprawa wygląda inaczej, gdy bank zapewnił nas wcześniej, że po udokumentowaniu naszej sytuacji materialnej kredyt zostanie nam udzielony. Wtedy odmowa banku może być uznana nawet jako sytuacja bezprawna i jako niedoszli kredytobiorcy możemy ubiegać się o odszkodowanie za poniesione szkody.
23.07.2010. 12:03
Warszawskie instytucje sypią kredytami jak z rękawa
Nie od dziś wiadomo, że w stolicy dostaniemy zawsze największy wachlarz produktów do wyboru – zaczynając od sklepów i sklepików, kończąc na firmach, przedsiębiorstwach i bankach. Te ostatnie interesują nas najbardziej, ponieważ dzięki nim mieszkańcy Warszawy i okolic mają szeroko rozwiniętą opcję wyboru pozyskania pieniędzy. Potencjonalnym kredytobiorcom polecane są nie tylko kredyty hipoteczne, samochodowe czy też gotówkowe, ale również niejednokrotnie kredyty konsolidacyjne, leasingi jako forma zastępująca kredyt, oraz odrębne stanowiska dotyczące kredytów dla firm. Jeśli ktoś mimo wszystko nadal gubi się w gąszczu proponowanych zobowiązań, może skorzystać z pomocy doradcy kredytowego. W Warszawie na pewno ich nie brakuje, a zajmą się oni wszystkimi naszymi kłopotami związanymi z dostaniem kredytu. Ich skuteczność często osiąga 80%, a nawet 90%, co gwarantuje nam spokojniejszą głowę i pewniejsze pieniądze. Wystarczy, że będziemy postępować zgodnie z wymaganiami znajdującymi się na stronie, a bez trudu zostanie udzielona nam pomoc. Najczęściej polega to jedynie na złożeniu wniosku o udzielenie kredytu, a firmy zajmują się dalej całą resztę. Wiadomo, że nie jest to tani sposób zatroszczenia się o własny portfel, ale przy dzisiejszym braku czasu może okazać się zbawienny. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hasło "kredyt warszawa", a w przeciągu kilku sekund otworzy nam się okno na finansowy rynek stolicy.23.07.2010. 05:41
W jaki sposób ubieganie się o kredyt jest zależne od naszej zdolności kredytowej?
Prawie wszystkie kredyty zaciągane na wyższe kwoty wymagają potwierdzenia posiadania przez kredytobiorcę zdolności do spłacenia swojego długu. W niektórych bankach przy małych kredytach często wystarczy jedynie dowód tożsamości (przy spełanianiu odpowiednich wymogów, jakim jest np. figurowanie w banku jaki stały klient bez wcześniejszych kłopotów ze spłatą). Niestety, przy wysokich kredytach (np. hipotecznych) banki wciąż wymagają szeregu zabezpieczeń ze strony klientów, a występujący chwilowo kryzys gospodarczy jeszcze te wymogi zaostrzył. Po skrupulatnym przejściu przez formalną część ubiegania się o kredyt (wnioski itd.) badana jest nasza zdolność spłacenia zobowiązania. Przed nami są dwie możliwości – zdolność taką posiadamy lub nie. Jeśli jej nie posiadamy to albo w ogóle nie dostaniemy kredytu bez żadnych warunków "ewakuacyjny", albo możemy wzmocnić naszą pozycje przy zastosowaniu zabezpieczeń dodatkowych (wyższe kwoty, poręczyciel i wiele innych). Sprawa nie jest taka łatwa jakby się okazywało w sytuacji, gdy zdolnością taką dysponujemy. Wprawdzie w większości przypadków taki kredyt jest udzielany, ale równie dobrze bank może od tego odstąpić, odwołując się na nieodpowiedni strój świadczący o zagrożeniu płatności, niestosowne i nieadekwatne do interesu zachowanie oraz wiele innych. Jeżeli bank wcześniej nie wystawił żadnego pisemnego potwierdzenia o tym, że klient kredyt otrzyma, nie musi on nawet uzasadniać swojej decyzji. Nie pomogą nam również żadne odwołania – jest to ostateczna dezycja banku. Dlatego otrzymanie kredytu w dużej mierze zależy nie tylko od naszych możliwości finansowych, ale równieź od nas samych.23.07.2010. 02:29