W jaki sposób ubieganie się o kredyt jest zależne od naszej zdolności kredytowej?
Prawie wszystkie kredyty zaciągane na wyższe kwoty wymagają potwierdzenia posiadania przez kredytobiorcę zdolności do spłacenia swojego długu. W niektórych bankach przy małych kredytach często wystarczy jedynie dowód tożsamości (przy spełanianiu odpowiednich wymogów, jakim jest np. figurowanie w banku jaki stały klient bez wcześniejszych kłopotów ze spłatą). Niestety, przy wysokich kredytach (np. hipotecznych) banki wciąż wymagają szeregu zabezpieczeń ze strony klientów, a występujący chwilowo kryzys gospodarczy jeszcze te wymogi zaostrzył. Po skrupulatnym przejściu przez formalną część ubiegania się o kredyt (wnioski itd.) badana jest nasza zdolność spłacenia zobowiązania. Przed nami są dwie możliwości – zdolność taką posiadamy lub nie. Jeśli jej nie posiadamy to albo w ogóle nie dostaniemy kredytu bez żadnych warunków "ewakuacyjny", albo możemy wzmocnić naszą pozycje przy zastosowaniu zabezpieczeń dodatkowych (wyższe kwoty, poręczyciel i wiele innych). Sprawa nie jest taka łatwa jakby się okazywało w sytuacji, gdy zdolnością taką dysponujemy. Wprawdzie w większości przypadków taki kredyt jest udzielany, ale równie dobrze bank może od tego odstąpić, odwołując się na nieodpowiedni strój świadczący o zagrożeniu płatności, niestosowne i nieadekwatne do interesu zachowanie oraz wiele innych. Jeżeli bank wcześniej nie wystawił żadnego pisemnego potwierdzenia o tym, że klient kredyt otrzyma, nie musi on nawet uzasadniać swojej decyzji. Nie pomogą nam również żadne odwołania – jest to ostateczna dezycja banku. Dlatego otrzymanie kredytu w dużej mierze zależy nie tylko od naszych możliwości finansowych, ale równieź od nas samych.23.07.2010. 02:29